Już piątek… a tak niedawno był poniedziałek i kolejny intensywny tydzień… w radiu zet mówili byle do piątku… a co powiedzą dzisiaj? Nie będę oryginalna pisząc jak ten czas szybko leci. Zwariowany, napędzony, ciągle gdzieś biegnie ciągnąc Nas za sobą, zmuszając, żebyśmy za nim nadążyli. Gonimy za czymś niewidzialnym, za czymś czego tak naprawdę nie ma, za czymś ulotnym, niestabilnym, rozchwianym emocjonalnie, nafaszerowanym chemią, bez cienia naturalności, za czymś sztucznym.

A gdyby się tak zaszyć w domu? Czy czas nas znajdzie? Czy przypomni sobie o nas?  A może wcale o nas nie zapomni?

Czasami się boję… Że to wszystko co mam wokół siebie, za szybko się skończy. Że nie zdążę…     

i znowu czas…

Byle do piątku !

Sun

Widzicie to? Wpół do siódmej rano a tu słońce i ciepło!!! Jest bosko. Od razu nabiera się energii na cały nadchodzący dzień. Już planuję popołudnie – pyszna kawa z pianką na tarasie:)

Słońce – zółty kwiat na niebieskiej łodydze:)

Czyżby się udało? założyłam bloga… ale czy ktoś na niego zerknie, czy ktoś na dłużej się nad nim zatrzyma? Czas pokaże.

Mam nadzieję, że dzięki temu nie będzie mnie tak ciągnęło w trakcie pracy na świeżym sianem pachnącą łąkę czy szalone fioletowo – różowe wrzosowisko…

różowa gerbera istnieje:) i miłość do niej też, oby trwała jak najdłużej i była całym moim życiem…

;)

Dlaczego gerbera?

Dlaczego gerbera?

Bo jest wyjątkowo eleganckim, wytrzymałym, a zarazem delikatnym kwiatem.

Jego płatki są aksamitne, a łodyga troszkę drapieżna, chropowata, w środku pusta. Gdy ma świeżą, krystalicznie czystą wodę wytrzyma wiele wiele dni.

Jest silna.

Spójrzcie, ile ma w sobie dziecięcego uroku…

Widzicie, jak się do Was uśmiecha?

Różowa gerbera i pomysł na blog

Pijąc rano w pracy kawę i marząc o beztroskich wakacjach założyłam bloga… Zastanawiam się tylko po co? …
Chyba po to, żeby , żeby w siedmio i pół godzinnym systemie mojej pracy biurowej móc realizować swoje marzenie – mieć kwiaty w zasięgu ręki…. Co z tego, że wirtualnie? Przecież jak zamknę oczy to czuje aksamitność różowej gerbery… zapach kremowej lili… szorstkość wiejskiego słonecznika…
układam je w myślach, a one istnieją naprawdę.

Witaj, świecie!

Witaj na swoim nowym blogu!

Bardzo się cieszymy, że jesteś z nami! To jest pierwszy, przykładowy wpis. Możesz go usunąć logując się do Kokpitu i wybierając menu Wpisy.

Jeśli coś jest dla Ciebie niejasne, zapoznaj się z działem Pomoc:
http://blog.pl/pomoc

Zapraszamy również na nasz profil na Facebooku, gdzie znajdziesz aktualności, poczytasz ciekawe blogi, lub weźmiesz udział w dyskusjach z innymi blogerami:
https://www.facebook.com/Blogpl

Miłego blogowania! :-)